Informator Lokalny

Ich groby czekają na ekshumację [W najnowszym TN]

Opublikowano: 2018-12-19 · Zaktualizowano: 2018-12-20

Rozmowa z brygadierem ADAMEM BIDASEM, komendantem sandomierskiej Jednostki Strzeleckiej im. 2 Pułku Piechoty Legionów AK – Można chyba powiedzieć, że jest Pan dowódcą jednej z najsłynniejszych i najprężniej działających jednostek strzeleckich w kraju. – Czy najsłynniejszych nie wiem, ale zawsze powtarzamy, że chcemy zasłużyć na miano kontynuatorów Związku Strzeleckiego, który istniał w okresie międzywojennym. Oczywiście zachowując wszelkie proporcje. – Kiedy w ogóle rozpoczęła się Pańska przygoda ze „Strzelcem”? – Na początku lat 90. utworzyłem jednostkę w Sandomierzu. Pamiętam, że mieliśmy ósmy numer w kraju. To był czas, kiedy tego typu organizacje dopiero się rodziły. Wiadomo, że w okresie komunizmu wszystko, co nawiązywało do czasów międzywojnia, było zakazane. Chcę przy okazji zaznaczyć, że nigdy nie byliśmy związani z jakąkolwiek partią polityczną. Jest to nawet niezgodne z naszym statutem. – Nie da się ukryć, że sięgacie do tradycji piłsudczykowskich. Pan zresztą, biorąc udział w różnych inscenizacjach czy uroczystościach historycznych, czasem wciela się w postać marszałka?  – Zdarza się, że przypada mi ten zaszczyt…(jż) Więcej w papierowym i elektronicznym wydaniu „TN”. KUP e-TN (kliknij w obrazek poniżej)

Pełna treść wiadomości na: tyna.info.pl/?p=38660

Źródło: tyna.info.pl · tyna.info.pl