Igrają z ogniem [W najnowszym TN]
Dlaczego właśnie ogień? Każde z nich odpowie na to pytanie inaczej. Nie będzie jednak w tych wypowiedziach ani słowa o dziecięcym marzeniu, aby zostać strażakiem. Nic w tym stylu. Między wierszami pojawi się fascynacja tajemniczym żywiołem, siłą, która uczyniła go pierwszym bóstwem dawnych ludów, i nad którą chce się zapanować. Który budzi zarazem zachwyt, podziw i strach.
Jak daleko jest od zakochania w ogniu do uczynienia z tego profesji na poważną część życia? Bronią się przed takim stawianiem sprawy. Gdzie tam jeszcze do profesji! Więc – co to jest? Moda? Hobby? Pasja? To już bliższe prawdy. Nie wykluczają, że kiedyś to może być sposób zarabiania na życie, jak w przypadku kilku polskich profesjonalnych grup, złożonych, jak „Los fuegos”, m.in. z byłych cyrkowców. Na razie każde z nich – trzech młodych chłopaków i trzy dziewczyny – ma swoje zajęcie, z którego się utrzymuje, albo które ma mu zapewnić utrzymanie w przyszłości.
Tomasz Zubrzycki, menedżer wywodzącej się ze Stalowej Woli grupy Leśne Licho Fire Show:
– W moim przypadku „fire show” to ostatnich 12 lat życia. Z poprzednią grupą, powstałą na fali pierwszej wielkiej popularności tej działalności w całym świecie, dawaliśmy nawet po 15 pokazów miesięcznie. Rozpadła się po 10 latach. Nie dał rady bez tego wytrzymać, bo, jak mówi, od dziecka „jarało go” wszystko, co się wiąże z ogniem…(jr)
Więcej w papierowym i elektronicznym wydaniu „TN”.
KUP e-TN (kliknij w obrazek poniżej
Pełna treść wiadomości na: tyna.info.pl/?p=38664
Pełna treść wiadomości na: tyna.info.pl/?p=38664
Źródło: tyna.info.pl · tyna.info.pl