Belka
Niedziela, 21 Października 2018   imieniny: Urszuli, Celiny, Hilarego
Rejestracja Witaj: Gościu, Zaloguj się
 
Belka
 

Nie pozwolę szargać dobrego imienia spółki - Rozmowa z prezesem PGKiM w Sandomierzu sp. z o.o., RYSZARDEM LATAWCEM [W najnowszym TN]

Data publikacji: 2018-08-08, Data modyfikacji: 2018-08-10
A A AWydrukDrukuj  
 
– Niedawno ukazała się publikacja autorstwa radnego Rady Miasta Sandomierza Zbigniewa Rusaka, która, delikatnie mówiąc, jest bardzo krytyczna jeśli chodzi o działalność spółki i sposób zarządzania nią. – Nie ulega wątpliwości, że zawarte w tej publikacji tezy i oskarżenia, skierowane pod adresem spółki, są nieprawdziwe i tak zmanipulowane, aby przedstawić przedsiębiorstwo, którym kieruję i jego pracowników w jak najgorszym świetle. Chcę też zaznaczyć, że prywatne oceny radnego Rusaka, dotyczące funkcjonowania spółki, są na tak niskim poziomie merytorycznym, że aż trudno z nimi polemizować. Ponadto populistyczny charakter i forma tej publikacji świadczą o braku podstawowej wiedzy jej autora. – Oskarżenia radnego są bardzo poważne. Czy, oprócz żądania ich sprostowania, będzie jeszcze jakaś reakcja ze strony spółki? – Nie możemy, jako spółka komunalna, która świadczy na rzecz mieszkańców Sandomierza szereg usług i cieszy się zaufaniem społecznym, pozostać obojętni na zarzuty, które radny zawarł w swojej broszurze. Nie pozwolę na szarganie dobrego imienia spółki. Z tego też względu wezwiemy pana Rusaka, aby opublikował rzeczowe i odnoszące się do faktów sprostowanie nieprawdziwych informacji, które podał w wydanej przez siebie publikacji. W przeciwnym razie nie wykluczam wystąpienia na drogę sądową i złożenia pozwu o naruszenie przez radnego naszych dóbr osobistych i działanie na szkodę spółki i jej pracowników. Jednocześnie informuję, że z uwagi na dwukrotne wtargnięcie przez radnego Rusaka na teren spółki, w celu sfotografowania należących do niej obiektów, do Prokuratury Rejonowej w Sandomierzu zostało złożone zawiadomienie o możliwości popełnienia przestępstwa. – Przejdźmy zatem do kwestii zarzutów, które radny stawia w swojej publikacji. Porównuje on działanie sandomierskiego PGKiM-u do katowickiej spółki komunalnej o podobnym charakterze. Przy czym jego zdaniem katowicka spółka przynosi zyski, sugerując tym samym, że sandomierskie przedsiębiorstwo generuje straty. – Jak można Katowice porównywać do Sandomierza? Radny Rusak powinien skupić się na analizie zysków swojego baru Taverna i sieci McDonald’s. A tak poważnie, nieprawdą jest, że Przedsiębiorstwo Komu nikacji Miejskiej sp. z o.o. w Katowicach w 2016 roku osiągnęło zysk w wysokości 2 761 746,81 zł, z czego część, czyli 1 250 000 zł, przeznaczyło na dywidendę dla miasta Katowice. Otóż spółka ta w 2016 roku odnotowała stratę w wysokości 621 000 zł. Natomiast nasza spółka wypłaciła gminie Sandomierz dywidendę w kwocie 259 206 zł z wypracowanego zysku za 2017 rok, o czym radny Rusak powinien wiedzieć, ponieważ kwestia ta była omawiana na sesjach Rady Miasta. – Zbigniew Rusak jest zdania, że w spółce jest przerost zatrudnienia. Jej władzom zarzuca nepotyzm. To poważne zarzuty. – To są poważne oskarżenia, ale niepoparte żadnymi dowodami. Nie są mi znane przypadki nepotyzmu, o których wspomina radny Rusak. Zatrudniamy w oparciu o kwalifi kacje i kompetencje, a na dowód tego mogę przytoczyć przebieg ostatniej rekrutacji, w podległemu spółce Zakładzie Komunikacji Miejskiej. Z chwilą wprowadzenia nowego rozkładu jazdy we wrześniu 2017 roku w ZKM-ie prowadziliśmy otwartą rekrutację na stanowiska kierowców autobusów. Przyjęliśmy 7 osób, które były zainteresowane pracą u nas, a proces rekrutacji był prowadzony w oparciu o kwalifi kacje i doświadczenie kandydatów. – Radny wskazuje również, że dług spółki wynosi 8 661 069,77 zł. Czy tak jest w istocie? – Nie wiem, skąd radny wziął taką wartość. Zadłużenie spółki z lat ubiegłych, na koniec 2017 roku wynosiło 5 088 319,71 zł i konsekwentnie jest zmniejszane, bo 31 lipca tego roku wynosiło już 4 072 524,71 zł. Poza tym nie jest to dług, tylko zaciągnięte pożyczki i kredyty w Wojewódzkim Funduszu Ochrony Środowiska, które zostały wykorzystane na cele inwestycyjne. – Bez wątpienia straty wody to odwieczna bolączka każdego przedsiębiorstwa wodno-kanalizacyjnego. Praktycznie nie da się ich uniknąć. Konsekwentnie realizujemy program ograniczania strat, spowodowanych awariami sieci wodociągowej, a także poprawy ściągalności należności od naszych dłużników. Jeśli zaległości dotyczą osób, które ze względów losowych nie mogą zapłacić rachunków, zawsze staramy się znaleźć jakieś wyjście, chociażby rozkładając płatność na raty. Z punktu widzenia spółki niewątpliwie bardziej ko rzystne byłoby gdyby radny Rusak zamiast publikować nieprawdziwe informacje na jej temat, terminowo płacił rachunki za wodę i ścieki. – Gmina Sandomierz otrzymała niedawno wielomilionową dotację ze środków unijnych, na zakup nowego taboru autobusowego i modernizację przystanków. Autobusy te zostaną następnie wydzierżawione spółce. Zasadność takiej inwestycji radny również kwestionuje. – Radny jest niekonsekwentny w tym, co pisze. Najpierw kwestionuje zakup przez miasto ośmiu nowoczesnych i przyjaznych środowisku autobusów, a później pisze, że miastu potrzebny jest ekologiczny tabor w transporcie publicznym. Warto zresztą wskazać, że w przywoływanych przez radnego Rusaka Katowicach plany zakupowe, przy wykorzystaniu dostępnych obecnie środków unijnych, dotyczą zakupu ponad stu niskoemisyjnych autobusów o napędzie konwencjonalnym z silnikami spełniającymi normy Euro-6, i 20 autobusów z napędem elektrycznym. Sandomierz również ma ambitne plany, które wynikają z konieczności wymiany taboru. Projekt naszej gminy, dotyczący niskoemisyjnego transportu, został wysoko oceniony i prawie 11 mln zł dotacji z funduszy unijnych wpłynie do budżetu Sandomierza. – A co z rekompensatą, którą gmina co roku wypłaca za prowadzenie usług, związanych z transportem publicznym. Radny podnosi, że jej wartość z roku na rok rośnie. . – W tym miejscu należy wyjaśnić, że organizowanie transportu zbiorowego na terenie gminy jest jej zadaniem własnym. Gmina Sandomierz zleciła prowadzenie tych usług naszej spółce i zobowiązała się do pokrywania wydatków z tym związanych. Musimy pamiętać, że w tym mieszczą się także koszty ulg ustawowych dla dzieci i młodzieży, osób niepełnosprawnych i ich opiekunów czy bezpłatne korzystanie z przejazdów przez osoby powyżej 70. roku życia. Stąd bierze się rekompensata. Przypomnę, że od blisko roku obowiązuje nowy rozkład jazdy autobusów miejskich, tym samym wzrosła częstotliwość przejazdu autobusów i liczba przewożonych pasażerów. Zanotowaliśmy niespotykany w skali kraju wzrost liczby pasażerów o 140 procent. Rocznie przewozimy prawie 1 milion osób. Należy podkreślić, że nie wszystkie kursy, z ekonomicznego punktu widzenia są opłacalne, ale interes społeczny nakazuje ich realizację. Zaznaczyć należy również, że ważnym czynnikiem, wpływającym na wysokość dopłat do komunikacji miejskiej, jest koszt jednego wozokilometra, który za rok 2016 w Sandomierzu wynosił 5,33 zł, a w Katowicach 6,62 zł. Ponadto w Katowicach w 2016 roku dopłata do komunikacji na jednego mieszkańca wynosiła 333 zł, a w Sandomierzu niespełna 50 zł. Istotnym parametrem, mającym wpływ na dopłaty do komunikacji miejskiej, jest również cena biletu podstawowego, która aktualnie w Katowicach wynosi 3,20 zł, natomiast w Sandomierzu 2,20 zł. – Ale nowy rozkład jazdy autobusów też jest krytykowany. – Projekt reorganizacji systemu przewozów opracowali eksperci z fi rmy PTC-Gromadzki i był on poprzedzony badaniami rynkowymi oraz szczegółową analizą potrzeb mieszkańców. Dzięki tym zmianom znacznie wzrosła liczba osób, które wybierają w Sandomierzu transport publiczny. Otrzymaliśmy wiele telefonów i e-maili z podziękowaniami. Po zrealizowaniu zakupu nowych autobusów będziemy mogli myśleć o uruchomieniu nowych tras, na przykład na ulicach Błonie, Zarzekowice, Powiśle. O ile mnie pamięć nie myli, radny Rusak głosował za przyjęciem tego projektu. – W publikacji pojawia się jeszcze kwestia zysku netto spółki w 2017 roku, w wysokości 344 140,32 zł. Radny stawia tezę, że został on osiągnięty dzięki ingerencji gminy Sandomierz, czyli właściciela spółki. Jak było naprawdę? – Stwierdzenia radnego Rusaka są nieprecyzyjne i ogólnikowe, dlatego mogę tylko przypuszczać, że w istocie chodzi mu o majątek przekazany spółce przez gminę. Przekazanie majątku było związane z podwyższeniem kapitału zakładowego spółki i utworzeniem nowych udziałów. Takie udziały mogą być obejmowane w zamian za wkłady pieniężne (gotówkę), jak i wkłady niepieniężne (aport). W naszym przypadku w 2017 roku uchwałami Rady Miasta, Gmina Sandomierz przekazała spółce majątek o wartości 499 019,31 zł, w formie działki przyległej do oczyszczalni ścieków oraz separatora substancji ropopochodnych przy ulicy Podwale Dolne, i objęła nowe udziały w spółce. Przekazanie majątku nie ma nic wspólnego z zyskiem spółki. Wbrew twierdzeniom radnego Rusaka, zysk spółki został przez nią w pełni samodzielnie wypracowany. KUP e-TN (kliknij w obrazek poniżej) art.sponsorowany

Pełna treść wiadomości na: tyna.info.pl/?p=32305
tyna.info.pl, Źródło artykułu: tyna.info.pl
 
Komentarze
Brak komentarzy, Twój może być pierwszy!
Autor:
Kod z obrazka:
Puste pole z komentarzem
Puste pole z podpisem
Wyszukaj
 
Kreska
Kreska
Dodaj artykuł
 
Polecane

DOSTAWCY-INTERNETU-W-POLSCE-NAJLEPSZY-INTERNET

 




Brak sond
 
Newsletter
Bądź na bieżąco z nadchodzącymi imprezami. Zapisz się na bezpłatny newsletter.
 
 
staszowski

Powiat staszowski - położony w południowo-wschodniej części województwa świętokrzyskiego, zajmuje powierzchnię 924 km² i liczy 74 tys. mieszkańców, a jego siedzibą jest miasto Staszów. W jego skład wchodzą gminy: Osiek, Połaniec, Staszów, Bogoria, Łubnice, Oleśnica, Rytwiany, Szydłów.

W minionych wiekach ziemia staszowska była we władaniu kilku rodów, stąd na jej terenach zabytkowe pałace, dwory, a nawet zamki obronne. Od szeregu stuleci był to obszar rolniczy z drobnym przemysłem opartym głównie na warsztatach rzemieślniczych. W ostatnich dziesięcioleciach w związku z wydobyciem i przetwórstwem siarki w Grzybowie i Osieku nastąpił istotny jego rozwój. Zabytki to: Staszowski Ratusz z XVIII w., Drewniana dzwonnica w Beszowej, Brama Krakowska, Pałac Artura Radziwiłła, Dwór w Ruszczy i wiele innych.    

 

Zgłoś uwagi - uzupełnij wszystkie pola