Informator Lokalny

Przypadki Mistrza Szaybo [W najnowszym TN]

Opublikowano: 2018-12-19 · Zaktualizowano: 2018-12-20

Profesor Rosław Szaybo to jeden z najwybitniejszych polskich artystów grafików, współtwórca słynnej na cały świat polskiej szkoły plakatu, wieloletni dyrektor artystyczny jednej z największych na świecie wytwórni płytowych CBS Records i autor okładek płyt gwiazd światowej muzyki. Dziś ma 85 lat i absolutnie nie zamierza odpoczywać na emeryturze.  – Wywodzę się z dobrego, warszawskiego domu. Tato był przedstawicielem firmy Cement Po.rtland, mama uznaną modystką. Rodzinie powodziło się bardzo dobrze, ale wojna wszystko zmieniła. Tatę wywieziono do obozu koncentracyjnego i tam zamordowano, myśmy z mamą przeżyli w Warszawie powstanie. Po wojnie poszedłem do szkoły, ale sprawiałem trudności. Wyrzucali mnie, oblałem maturę. W końcu wzięli mnie do wojska. Gdy w jednostce ogłoszono konkurs na udekorowanie świetlicy, zgłosiłem się na ochotnika. Od dziecka miałem smykałkę do rysunku. Okazało się, że nasza świetlica została uznana za najlepszą w Polsce. Dowódca jednostki, major Koprowski, przeniósł mnie do oficerskiego klubu garnizonowego w Olsztynie. To był piękny czas. Oficerowie nie byli typowymi trepami, dyskutowano tam o literaturze, muzyce. I grali w bilard, a to potrafiłem nieźle. Dostałem aparat marki Zorka, wygrywałem w bilard przepustki, żyłem jak pączek w maśle. Kiedyś dowódca kazał mi namalować swój portret, następnego dnia przyprowadził żonę i córki, potem zgłosili się następni. Któregoś dnia okazało się, że major Koprowski wysłał, bez mojej wiedzy, moje prace na Ogólnopolski Konkurs Plastyków Amatorów. I na dodatek wygrałem ten konkurs. Wezwał mnie wtedy, powiedział: „dupa z ciebie nie żołnierz, ale może zostaniesz artystą”. Dopilnował, żebym zdał zaocznie maturę i posłał na egzaminy na Akademię Sztuk Pięknych. Zdawałem jeszcze w mundurze Ludowego Wojska Polskiego – wspomina Rosław Szaybo…(wel) Więcej w papierowym i elektronicznym wydaniu „TN”. KUP e-TN (kliknij w obrazek poniżej  

Pełna treść wiadomości na: tyna.info.pl/?p=38687

Źródło: tyna.info.pl · tyna.info.pl